Bez tytułu..

Swiat mi sie wali na glowe.. dzis kolejne zle wiadomosci.. znalezli cos w czasie mammografii..

Przez kilka nastepnych tygodni moj maly-wielki swiat bedzie sprowadzal sie do testow i konsultacji medycznych.. i do wsluchiwania sie w siebie.. chce zrozumiec co sie ze mna dzieje i dlaczego..

Nieplodnosc chowam do szuflady, przynajmniej na jakis czas.. jesli chce byc mama, musze przeciez zyc..

Dam znac, kiedy bede wiedziala, na czym stoje.. przepraszam, jesli bedzie mnie tu mniej, przynajmniej przez jakis czas..

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

20 odpowiedzi na „Bez tytułu..

  1. ~juti pisze:

    Tak bardzo Ci współczuję :(
    Nie wiem, czy to Cię pocieszy… ja też miałam etap, że niepłodność musiałam odstawić na bok. I liczyło się moje zdrowie.
    I jeszcze jedno – moja przyjaciółka dwukrotnie usuwała guzki z piersi. I naprawdę w tym wieku to są łagodne zmiany (choć niestety lubią sobie znów urosnąć) w zdecydowanej większości przypadków. Na pewno będzie dobrze, ale bardzo współczuję nerwów :(
    Trzymaj się.

  2. ~Isa pisze:

    Trzymaj się!oby jak najszybciej okazało się, że wszystkie te zmiany są niegroźne! Pozdrawiam ciepło.

  3. Kochana!
    Tak bardzo, bardzo jest mi przykro, że kolejne kłody pod nogi rzuca Ci los. Mam jednak nadzieję, że wszystko o czym piszesz albo okaże się nie tak groźne jak się wydaje, albo zostanie tak wcześnie wykryte, że zakończy się szybko i szczęśliwie.
    Trzymaj się! Będziemy z Tobą myślami i będziemy czekać na dobre wieści!!!!
    :-*

  4. ~sliweczkawoccie.blogspot.com pisze:

    Mocno trzymam kciuki za optymistyczny wynik badań!
    Pozdrawiam serdecznie.

  5. ~BalbinaMalina pisze:

    Przesyłam bardzo dużo ciepłych myśli… niestety temat piersi u mnie w rodzinie jest aktualnie mocno gorący, moja mama w jeden miesiąc diagnoza i zabieg, nie będę wdawać się w szczegóły;/ Tym samym ja wylądowałam w grupie podwyższonego ryzyka, za mną już usg. Uwaga! każda kobieta powinna je robić raz do roku od skończenia 16 lat, tak usłyszałam na badaniu i usg jest lepsze od mammografii.

  6. ~Ewelina " ja-vs-endo.blog.pl" pisze:

    Kochana takmi przykro… Kolejne badania, stres, czekanie na odpowiedzi znam ten bol… Nie ma wtedy slow ktore moga pocieszyc ktore dadza ulge… I to bezlitosne czekanie nie wiadomo na co… Walka z myslami bedzie dobrze, nie bedzie dobrze… Sercem jestem z Toba i trzymam mocno kciuki by wyniki nie wykazaly nic powaznego.

  7. Trzymaj się!! Jesteśmy z Tobą, Pozdrawiam.

  8. ~Iwona pisze:

    Kochana powodzenia,mocno trzymam za Ciebie kciuki! Ja również znalazłam jakiś guzek na piersi i tak samo czekam na badania.

  9. Nie tak miało być… Jak to jest, że życie daje nam „kopa” na raz na wielu frontach? Trzymam mocno kciuki i myślami jestem z Tobą! Daj sobie czas, wsłuchaj się w siebie i spróbuj znaleźć spokój… Wszystko będzie dobrze!

  10. ~Bahati pisze:

    Wiele kobiet ma różne zmiany w piersiach, moja mama ma np. kilkucentrymetrową „pierś w piersi”… Oby u Ciebie to była niegroźna zmiana i oby to szybko się wyjaśniło!

  11. ~Moja Bajka pisze:

    Ostatnio przeżywałam to samo, co Ty – też dosłownie drżałam o swoje życie, ale na szczęście okazało się, że wszystko jest ok, a guz łagodny. Wierzę, że u ciebie również tak będzie – nie ma innej opcji, inaczej być nie może ! Niemniej jednak wiem, jak trudno jest przebrnąć przez te wszystkie badania, konsultacje, zabiegi, a potem – trwać w niepewności i oczekiwać na wyniki…Trzymam kciuki i życzę dużo zdrowia i wytrwałości :*

  12. ~Agata pisze:

    Boze… Wspolczuje bardzo! Ja tez dostalam kiedys skierowanie na mammografie i usg, z powodu uporczywego bolu piersi. U mnie jednak wszystko wyszlo w porzadku… Trzymam kciuki, zeby cokolwiek „znalezli” okazalo sie niegrozne!

  13. Trzymamy kciuki! Oby wszystko ułożyło się dla Ciebie jak najlepiej.

  14. ~MalaMi pisze:

    Trzymaj sie Dziewczyno,bedzie dobrze.Badz silna i mysl pozytywnie chociaz to trudne.zagladam czasem do Ciebie i wiem,ze wiele juz przeszlas..Czasami tak jest ze zycie wystawia nas na probe.Mysle o Tobie i duzo zdrowia :*

  15. ~Magda pisze:

    Kochana, bardzo mi przykro. Mam nadzieję, że wszystko się szybko wyjaśni i okaże niegroźne. Że będziesz mogła wrócić już wkrótce do walki z niepłodnością i że zostaniesz mamą. Ściskam Cię mocno :*

  16. ~Ewelina " ja-vs-endo.blog.pl" pisze:

    Dzieki za odwiedziny, romowa trwala 45minut lamal mi sie glos strasznie ale staralam sie nie rozplakac… Pan na koniec powiedzial ze siada z cala druzyna i porozmawiaja jak mi pomoc, zaznaczylam ze przychodnia nie chce przepisac mi antydepresantow bo nie wiadomo jak moj zoladek to przyjmie. Maja sie jutro odezwac jaka decyzje podjeli.
    chyba przez te nasze doswiadczenia nigdy nie bedziemy takie jak kiedys ale jak z tego wszystkiego wyciagnac cos dobrego… Mysle czasem laska pokonalas smierc dasz rade ze wszystkim ale to krotko trwala chwila. czuje sie winna bo wiem ze ludzie maja wieksze problemy a ja sie zalamalam… Mam nadzieje ze znajdziesz kogos dobrego i na ubezpieczenie… Sciskam

    • ~Ewelina " ja-vs-endo.blog.pl" pisze:

      Hej kochana wiem ze sama teraz potrzebujesz pomocy ale chcialam ci dac znac ze dostalam wiadomosc ze zostaje wpisana na liste oczekujacych na spotkania z psychologiem, nie wiem ile bede czekac maja przyslac list moze wiecej sie dowiem, znajac zycie to potrwa a ja chcialabym juz, chcialabym zeby ktos zdial ze mnie ten ciezar, przegonil strach i smutek, chcialabym znow normalnie zyc, nie myslec o zdrowiu, staraniach zyc z dnia na dzien jak wczesniej… wiem ze czujesz to samo dlatego pisze zebys wiedziala ze nie jestes sama… musimy znalezc sposob by nie dac sie zyciu i problemom z nieplodnoscia…

  17. ~AnetaAZ pisze:

    Kochana tylko sie nie załamuj ! Nie poddawaj ! Wiem jakie to trudne . Mnie trzy razy się ” zawalił świat ” Dwukrotnie kiedy się okazało , że mam tętniaka i teraz kiedy jest jeszcze rak …
    Ale walczę . Walczę i nigdy się nie poddam !!! Pewnie , że nie jest łatwo . Pewnie , że czasem sobie popłaczę … Czasem nawet mysle , że wiecej juz nie dam rady … Ze dlaczego wlasnie ja ? Czemu znowu coś ?
    Ale wszystko jest po coś … Nie wiem wprawdzie po co , ale musze dźwigać ten krzyż . Bo chce żyć ! I będę – wiesz ?
    Ty tez będziesz !
    Masz marzenia , masz plany – myśl o tym . To co sie dzieje to tylko kłoda rzucona pod nogi . Nie wiem po co – moze po to , zeby potem bardziej się cieszyć z osiągniętego celu … Nie wiem …
    Ale trzeba walczyć dopóki są siły ! A jak z tych sił opadamy trzeba sie podnieść . I kroczyć dalej przez zycie …
    Prosze Cie Kochana myśl pozytywnie ! Uwierz , ze wszystko jest do przeżycia . Taka wiara dodaje sił …
    A gdybys miała chwile załamania – pisz do mnie !

    • czekajacnafasolke pisze:

      Anetko, dziekuje za ten wpis. Byl mi on bardzo potrzebny. Glownie po to, zebym mogla spojrzec na siebie troche z dystansu.. to normalne, ze dla kazdego z nas – nasz wlasny swiat jest dla nas „pepkiem wszechswiata”, ale dobrze jest sobie uswiadomic, czasami, ze absolutnie tak nie jest.. po to, zeby nie czuc sie tu tak cholernie samotnym..

      Czy Ty moze masz swojego bloga? Pieknie piszesz. :) Trzeba z Twojej postawy brac przyklad. :*

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>