Ene, due, rike, fake..

Choroba nie wybiera.. moze przydarzyc sie kazdemu.. czasem jest to zupelna loteria, wyliczanka.. wydaje Ci sie, ze wszystko robisz tak, jak trzeba, zdrowo sie odzywiasz, cwiczysz, starasz sie nie poddawac stresowi.. a na koncu i tak konczysz jako numerek w statystykach..

Nie bede sie wdawac w szczegoly, bo chyba sama nie jestem jeszcze gotowa na to, zeby glosno o tym mowic.. diagnoza to DCIS, stopien 0, bezinwazyjny.. jesli wszystko pojdzie dobrze, obejdzie sie bez naswietlan i bez chemii, jedynie operacja..

Mam dni, kiedy nie jestem w stanie sie na niczym sie skupic, nie moge spac, mam odruchy wymiotne na widok jedzenia.. ale sa i takie, kiedy zupelnie o tym zapominam.. no, moze nie zupelnie, ale przynajmniej wierze, ze moze byc dobrze.

I choc ciezko jest mi myslec o pozytywnych aspektach tego, co sie dzieje, to dziekuje Bogu za to, ze pchnal mnie do zrobienia mammografii.  Kto wie, co by bylo, gdybym czekala z tym do 40-tki..

Mam do Was dwie prosby:

1. Prosze trzymajcie kciuki za to, zeby po operacji diagnoza nie ulegla zmianie. Zeby wszystko poszlo dobrze, zeby to sie wszystko pomyslnie zakonczylo.. jesli sa wsrod Was wierzace, bylabym wdzieczna, gdybyscie w modlitwie dodali i dla mnie dobre slowo do Tego na gorze.. tego mi teraz najbardziej potrzeba.

2. Nigdy, absolutnie nigdy nie poddawajcie sie w swojej walce o marzenia, niezaleznie od tego, o czym marzycie. Nie zalamujcie sie, pracujcie nad stresem, myslcie pozytywnie.. niezaleznie od tego, w jakim punkcie walki o dziecko kazda z Was jest, uwierzcie mi, ze wcale nie jest tak zle, jak moze Wam sie wydawac..

Bloga nie bede zamykac. Byc moze moje doswiadczenia komus sie przydadza, nawet jesli nie ma happy end’u. Ale tez pewnie nie bede dodawac nowych wpisow. Walka o dziecko jest na razie odlozona w czasie, nie zwijam flagi, ale tez nie mysle o tym, co bedzie.. I’m taking it one step at a time..

Przepraszam, jesli nie odzywam sie na Waszych blogach. Wciaz do Was zagladam, wciaz kibicuje, nawet jesli tylko po cichu..

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii niepłodność. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 odpowiedzi na „Ene, due, rike, fake..

  1. ~juti pisze:

    Masz zapewnione ciepłe myśli i modlitwy!
    Trzymaj się mocno, będzie dobrze!!!!

  2. ~Hania pisze:

    Posyłam pozytywne wibracje.
    najważniejsze to być dobrej myśli.
    Trzymaj się!

  3. Trzymaj się mocno! :* Będzie dobrze, musi być !

  4. ~Basia G. pisze:

    Dobrze czytać taki wpis. Trzymaj się i oby operacja była najmniej bolesna.

  5. ~Ewelina " ja-vs-endo.blog.pl" pisze:

    Ja tez kochana mocno trzymam kciuki :) Bedzie dobrze – musi byc!!
    Jakbys chciala pogadac znasz maila :) pozdrawiam

  6. ~leśna pisze:

    Coś sprawiło, że jednak nie ociągałaś się z tą mammografią. Coś sprawiło, że swoją uwagę skupiłaś teraz maksymalnie na sobie, swoim stanie zdrowia. Takie rzeczy nie dzieją się ot tak, bez jakiegoś istotnego powodu. Ten nagły przestój w walce o dziecko najwyraźniej czemuś ma służyć. Wierzę, że z Tobą będzie dobrze i życzę Ci tej samej wiary, bo wiem, że jasny umysł, dobre myśli i pozytywna wizja są w tej chwili dla Ciebie najważniejsze.

  7. ~AnetaAZ pisze:

    Czasem los nas nie oszczędza , często każe nam dźwigać tak ciężki krzyż ze aż upadamy … Ale dopóki mamy chęć, aby wstać – wstaniemy … Nie mozesz Kochana przestać myslec pozytywnie . Musisz walczyć ! I nie poddawaj sie . Nawet jeśli los znowu sypnie piachem w oczy …
    Trudne to …
    Człowiek opada z sił …
    Traci wiarę …
    Traci nadzieje …
    Tylko , że …po burzy kiedyś w końcu wychodzi słońce . Musi wyjsć !!!

    Myślami i modlitwą jestem z Tobą …

    Polecam dwa tytuły : Wszystko jest po coś i Jak żyć z rakiem …
    Mam obie książki . Mnie pomogły . Chętnie je wyślę Tobie .
    Jestem dostępna pod mailem : anetaaz17@gmail.com

  8. ~Moja_Bajka pisze:

    Trzymam za Ciebie kciuki z całej siły i wierzę, że wszystko będzie w porządku. Poczytałam trochę na ten temat i z tego co piszą o tym typie, rokowania są naprawdę dobre, a ryzyko zezłośliwienia – znikome. Wiem, że to łatwo powiedzieć – i że na pewno pomimo wszystkich słów otuchy i wsparcia będziesz się martwić i zadręczać (bo sama tak miałam w przypadku guzów na jajnikach) – ale trzeba być pozytywnej myśli. Ściskam mocno i jestem przekonana, że diagnoza nie ulegnie zmianie :*

  9. ~olga82 pisze:

    Trzymam kciuki. Pomodle się. Kiedy operacja?

  10. ~Promesa pisze:

    I ja trzymam za Ciebie bardzo, bardzo mocno i wysyłam modlitwę. Wierzę, że po leczeniu i wyzdrowieniu będziesz w pełni gotowa na kolejny krok ku macierzyństwu. Ale teraz najważniejsza jesteś Ty i Twoje wyzdrowienie!
    Przytulam!!!

  11. ~Aga pisze:

    Trzymam kciuki!!!!!

  12. ~wioleta4444 pisze:

    Trzymam kciuki, bardzo mocno. Będzie dobrze, zobaczysz
    Zapraszam w wolnej chwili na moją nową stronę. Napisałam książkę i poszukuję czytelników, komentarzy czy to co pisze się podoba. Zapraszam :)
    http://ksiazka-bez-tytulu.crazylife.pl/

  13. ~juti pisze:

    Kasia, jak tam?
    Myślę o Tobie codziennie!

  14. ~MalaMi pisze:

    Juz grudzien,dlugo sie nie odzywasz….Napisz jak sie czujesz i co u Was.Pozdrawiam seredecznie i duzo sil zycze.

    zycze duzo sil i zdrowia a takze wisry w lepszy czas i spokoju ducha…
    Trzymajcie sie!

  15. ~leptir pisze:

    ja tez trzymam kciuki za pomyslna operację i szybki powrot do zdrowia….
    wysyłam dobre fluidy….
    serdeczności
    leptir

  16. ~Ewelina " ja-vs-endo.blog.pl" pisze:

    Chcialam dac ci czas ale teraz sie juz martwie…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>